piątek, 22 listopada 2013

999 076

Wczoraj nie miałam za dużo czasu, więc zamiast wyprawy do klubu zdecydowałam się na godzinkę Callanetics na dywanie:) To moje pierwsze podejście - pamiętam plakaty reklamujące te zajęcia, były bardzo modne jakieś 15 lat temu. Zachęcił mnie ten wpis >> - efekty wydają się ogromne. Ja raczej nie będę skupiać się tylko na tym, bo ćwiczenia dywanowe mnie nudzą, ale właśnie jako odmianę od klubowych zajęć.

Dziś natomiast mam w planie jogę - dawno, dawno nie byłam, ciekawe jak będzie po długiej przerwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz