Wczoraj godzinka Pilatesa - coraz bardziej przekonuję się do tych treningów, nie jest to oczywiście joga, ale i tak bardzo sensowne ćwiczenia. Może na stałe zagoszczą w moim rozkładzie?
Postanowiłam, że w nowym roku wygospodaruję co najmniej pięć razy w tygodniu czas na jakieś ćwiczenia - to szok, jak siedzący tryb życia prowadzę, jak tak dalej pójdzie, to za dziesięć lat będę inwalidką.
Halo, co się z Tobą dzieje?
OdpowiedzUsuń