wtorek, 17 grudnia 2013

990 942

Wczoraj wybrałam się na Zumbę - rzadko mi się to ostatnio zdarza, a lubię bardzo. Natańczyłam się, nawygłupiałam - świetna sprawa:) Od razu stresy zawodowe schodzą. Szkoda tylko, że grupa na zajęciach była taka niemrawa - w sumie dziewczyny patrzyły na moje wywijanie jak na coś bardzo dziwnego i drobiły z poważnymi minami jak na dansingu - a przecież w Zumbie chyba właśnie o to chodzi... Ech...

Odliczam intensywny aerobik - bo jakoś nie do końca wierzę w 1000 kalorii spalanych na Zumbie :)

2 komentarze: