niedziela, 16 lutego 2014

983 802

Za mną dziś dwie godziny jogi - cudownie się powyciągałam. Zdecydowanie wolę jogę metodą Iyengara - byłam kilka razy na power jodze (jak to mówią w klubach fitness) czy też astandze (tak mówią raczej w szkołach jogi) - ale nie bardzo mi się podobało, jakieś to dziwne było. Poza tym zawsze były tam bardzo rozciągnięte osoby, a ja to niestety z drugiej strony... Nie zależy mi na rozciągnięciu z machania, dużo bardziej wartościowe wydaje mi się rozciągnięcie wypracowane...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz