Za mną godzina z metodą Pilatesa. Tym razem, ku mojemu zaskoczeniu, ćwiczenia były bardzo energiczne. Dotychczas trafiałam na instruktorów, którzy prowadzili treningi bardzo wyciszające, spokojne, rozciągające. A u tej pani - dużo, dużo porządnej pracy, a rozciąganie przy okazji. Fajnie się zmęczyłam, lubię to! Pewnie ubyło więcej niż 240 kcal, ale co tam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz