środa, 22 stycznia 2014

988 482

Dziś godzina cellu stop - fascynuje mnie inwencja twórcza autorów nazw tych zajęć. Jasne, że cellu stop brzmi ciekawiej niż ABT, ale czy na pewno fajniej? A jak ktoś nie lubi myśleć o swoim cellulicie?

W każdym razie - wracam do formy. Nie spocznę, póki nie zejdę do zera:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz