Dziś godzina jogi. Zauważyłam, że jeśli się ćwiczy, to szybciej spada licznik :) Niesamowite :) Ale poza tym jestem sfrustrowana. Chyba jednak nigdy nie zostanę joginem - za bardzo mnie ludzie denerwują...
Muszę się wybrać na coś szybszego (w kontekście licznika), ale trochę się boję o stopę. Na razie chodzę w zaleconych przez ortopedę wkładkach, ale ponieważ większość czasu spędzam w pozycji siedzącej, wiadomo, co takie wkładki dają :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz